MNAS 008: Zalety i wady pracy zdalnej

Featured Video Play Icon

Zapraszamy do odcinka numer 8, w którym poruszamy tematykę pracy zdalnej i wiążących się z nią wad i zalet. Wyobraź sobie sytuację, w której budzi Cię rozwydrzony dzwonek w telefonie. Bierzesz telefon do ręki, wyłączasz budzik, patrzysz na zegar – godzina 7:00. Postanawiasz jeszcze troszkę poleżeć. Mija dosłownie chwila, sprawdzasz ponownie godzinę – 7:55! Za 5 minut musisz być w pracy! Nie musisz sobie tego wyobrażać? Zdarzyło się niedawno, albo nawet dzisiaj? Wydaje się, że jest to sytuacja bez wyjścia chociaż… co by było, gdyby biuro znajdowało się w Twoim domu, a laptop byłby zaledwie kilka kroków od Ciebie?



🎧 Słuchaj na: Apple Podcasts | Spotify | Google Podcasts | Overcast | YouTube | Anchor


W tym odcinku poruszamy temat pracy zdalnej. Podczas nagrania będą przewijać się sformułowania takie jak praca z domu, praca zdalna, home office, WFH. Wszystko to dotyczy wykonywania obwiązków służbowych nie przebywając fizycznie w biurze ale posiadając wszelkie środki, które pozwalają poczuć się tak jak gdyby byśmy w nim byli.

☝️ W tym odcinku dowiesz się następujące rzeczy

  • Jakie są standardy objętościowe pracy zdalnej w Polsce?
  • Jak zmieniało się podejście do pracy zdalnej w Polsce na przestrzeni lat?
  • Czy możliwa jest praca zdalna z Polski dla podmiotów zagranicznych?
  • Czy praca zdalna wymaga jakichś dodatkowych umiejętności?
  • Jak należy przygotować mieszkanie do pracy zdalnej?
  • Czy powinno się przygotować rodzinę na pracę zdalną?
  • Jakie są zalety pracy zdalnej?
  • Jakie są wady pracy zdalnej?
  • Czy praca zdalna oznacza tylko pracę z domu?

📝 Zasoby wymienione w odcinku

  • 17:56 – dobry stelaż do biurka stojącego (należy do niego dokupić blat, np. z IKEA) – LINK
  • 18:25 – porządne krzesło, jedne z najlepszych to np. Herman Miller – LINK
  • 18:27 – monitor panoramiczny LG Ultrawide – LINK
  • 19:30 – klawiatura ergonomiczna Microsoft Surface – LINK
  • 19:54 – myszka Logitech MX Master 2S – LINK
  • 20:09 – lampa biurkowa z regulacją jasności i portem USB – LINK
  • 20:21 – lodóweczka na napoje – LINK
  • 20:52 – słuchawki z funkcją redukcji hałasu Bose QuietComfort II – LINK
  • 21:13 – bieżnia pod biurko – LINK
  • 24:49 – wywiad w BBC przerwany przez dzieci – LINK

🎧 Subskrybuj i wspieraj podcast

👋 Pozostańmy w kontakcie

📣 Dodaj komentarz

🗳 Jak przydatna była ta publikacja?

Średnia ocena / 5. Ilość głosów:

Dziękuję za ocenę! Zapraszam Cię do obserwowania NSS w mediach społecznościowych!

Przykro mi, że ta publikacja okazała się być dla Ciebie nieprzydatna!

Uwaga: Twój głos będzie liczony tylko jeśli udzielisz feedbacku używając formularza poniżej.

author avatar
Damian Michalak

Network Consultant, Twórca Na Styku Sieci

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszystkie pola są wymagane

Subscribe
Powiadom o
guest
5 Comments
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ilona

Cześć!
Bardzo przyjemny odcinek 😉
To jest bardzo fajne, że jesteśmy inni i każdy inaczej wyobraża sobie swój dzień pracy. Osobiście dużo mi jeszcze brakuję do pierwszej pracy jako sieciowiec, ale mam za sobą doświadczenie jako freelancer i pracowałam w domu. Kurcze, dla mnie to wymarzona sytuacja! Jestem najbardziej produktywna w momencie kiedy normalny człowiek dopiero myśli o wstaniu do pracy. U mnie taki dzień wygląda następująco:
-budzę się, poranna toaleta, zaparzenie kawy i… w piżamie do łóżka 😂 tam odpalam komputer i pierwsza godzina jest dla mnie najbardziej produktywna
-robię szybkie śniadanie i jem je przed komputerem(już nie w łóżku)
-pracuję aż skończę jakąś część zadania, które wykonuję i potem robię sobie przerwę na makijaż, ubranie się itp
-potem pracuję dalej.
Zaletą pracy w domu jest jednak to, że jak nie mogę się skoncentrować czy coś tam się dzieje w moim życiu co mnie rozprasza, to mogę się odchamic przy grze chociażby i wrócić do zadań, które się robi. Nie wyobrażam sobie odpalić gry w biurze 🙂

Wiem, że do pracy w pełni zdalnej będę dążyć, ale najpierw chcę się dostać do pracy jako sieciowiec i kilka lat bardzo dużo się uczyć, dopiero potem zwiększać ilość pracy zdalnej.

Z kolei mój mąż jest w stanie mieć 2-3 dni pracy zdalnej w ciągu tygodnia. Wstaje o szóstej, pracuje, przed 8 jedzie z córką do przedszkola (10 minut max), potem zjemy razem śniadanie, znowu pracuje. Przerwę dłuższą wykorzysta raczej na rozruszanie się. Muszę mu przypominać, żeby 5 minut w ciągu godziny wstał od komputera 🙂

Oboje jednak już wiemy, że jeśli kiedyś się wybudujemy, to musimy mieć osobne pomieszczenie na biuro. Najlepiej takie, do którego trzeba wyjść, czyli bez drzwi wewnętrznych z domu 🙂
I też chcę taką bieżnię! Dziękuję za pomysł 🙂

To jest to, że każdy z nas jednak jest inny. Każdy inaczej potrafi się zorganizować. Ja jestem najbardziej produktywna w domu, mój mąż kiedy ma te zmiany (jeśli jest 100% w danym tygodniu w biurze to pod koniec tygodnia jego efektywność spada, podobnie jeśli cały tydzień jest w domu).
Temat strasznie mi się podoba, ponieważ u nas mentalność pracy zdalnej dopiero kiełkuje. Dużo osób nie rozumie, że osoba siedząca w domu w pracy, nie ma czasu na gości w tym czasie. Sama mam koleżankę, która się ode mnie odcięła, ponieważ według jej opinii olewam ją, tylko dlatego, że jak przychodziła rano z dzieckiem na kawę czy próbowała mnie rano wyciągnąć na spacer, mówiłam że nie mogę, pracuję. Społeczeństwo musi się tego nauczyć “bo jak to tak siedzi w domu przed komputerem i jeszcze mu za to płacą”. Myślę, że idzie to już w dobrą stronę. Sam fakt, że możemy mieć wybór, jest już bardzo pozytywną informacją. Wystarczy, że oddajesz auto do mechanika, a nie masz możliwości jechać komunikacją (np. z małego miasteczka do dużego, gdzie akurat nie ma połączeń). Dużo łatwiej powiedzmy tydzień pracować zdalnie, niż kombinować z pożyczaniem samochodu. To tylko przykład, ale pokazuje bardzo duży plus posiadania takiej możliwości. Myślę, że z biegiem czasu sytuacja elastyczności będzie jeszcze bardziej korzystna, ponieważ specjalistów cały czas brakuje, a czymś jednak trzeba ich zachęcić. Panowie, dobra robota, oby tak dalej!

Damian

Ilona, gdybyśmy przyznawali nagrody za najbardziej treściwy komentarz, to Twój by bezapelacyjnie wygrał w czerwcu! Dzięki za podzielenie się Twoim punktem widzenia!

Jest to dla mnie o tyle cenne, że lubię (podobnie jak Ty) obserwować styl pracy innych osób. Zawsze staram się wyciągnąć jakieś sposoby/triki/metody, które sprawią, że jeszcze bardziej będę mógł zwiększyć swoją własną efektywność.

Podobnie było z bieżnią 😉 Zobaczyłem to na jakimś filmiku na YouTubie, potem usłyszałem od dwóch znajomych developerów i już wiedziałem, że to chcę. Nałogowo zresztą kolekcjonuję zdjęcia ciekawych biurek i aranżacji na moim Pintereście:
https://pin.it/pky4kqhbgpaacn

Mam nadzieję, że znajdziesz tam też coś dla siebie!

Cieszymy się, że nasza robota się podoba, lecimy z tym dalej! 😉

Krzysiek

Dodam z doświadczenia, że warto mieć UPSa i drugie łącze internetowe.
Raz czy dwa w tygodniu praca zdalna jest ok. Nie wyobrażam sobie jednak ciągle pracować z domu. Podobnie jak Damian w takim wypadku wolałbym wynająć biuro.

Damian

Cenne rady, dzięki Krzysiek! Widać, że moje dotychczasowe dwa miesiące stuprocentowej pracy zdalnej nie obfitowały w awarie skoro o tym nie wspomniałem 😀

Łukasz Kowalski

Racja, przy pełnej pracy zdalnej to naprawdę istotne tematy. Pytanie co jeśli problem z połączeniem do firmy jest po stronie pracodawcy, czyli np. niedziałający lub przeciążony VPN. Czy pracodawca będzie oczekiwać przyjazdu pracownika do placówki firmy? Brzmi jak kwestia warta dedykowanego paragrafu w umowie 🙂

Top